Jesenik to prześlicznie położone miasto w Czechach gdzie od wielu lat maja zajebistą trase bmx racing, trailsy, zimową traske bmx w hali oraz zajebiste snowparki;). W latach 1998-2003 byłem zawodnikiem Bikrosowego klubu z Jesenika, co umozliwilo mi smiganie po super torze starty w Czeskiej lidze bmx itp. Jesenickie trailsy nazywają się Fatamorgana;) Trailsy są pięknie położone, górska rzeka z miejscem do kąpieli, góry, las, wszystko oczywiście na legalu miasto dało im ten teren na 10 lat. Chłopaki maja 2 umeblowane chatki, grilla, stoły, fotele, mase łopat taczki, oczywiście nic nie jest niszczone ani nikt niczego nie kradnie;) niestety w u nas w Polszy takie zaplecze socjalne nie przetrwa 2 dni;(( Trailsy są mocno rozbudowane jest chyba 6 linii jedna ta glowna stroma i ciasna ma 7 hop w rzędzie;) Chlopaki mają tam tez jakies stare ns-y, duzo przeszkód jest troche zaniedbanych (trawa i krzaczory). Browar w strumieniu i sadzonki bardzo lubianej rośliny pelen relax i brak lansów... Zajebiste miejsce i zajebista EKIPA!
FATAMORGANA circa 2000
Słaby sezon....
Link 18.08.2010 :: 15:22 Komentuj (2) Wybaczcie, ze nic nie zapodaje na bloga ale kurde sezon jest chujowy. Pozwolę sobie ponarzekać : -5 mcy ostrej zimy -1 miesiąc powodzi -1 miesiac suszy i meega upałów - ok tydzien jazdy - co chwila burza i mocne opady - błoto wszędzie. Tak naprawdę od początku wakacji z Mrówą łącznie polataliśmy może z 6 razy. W tym roku było sporo kopania i praktycznie zero jazdy;))) Przykładowo pumptracka zrobilismy jakiś miesiąc temu i do tej pory oprócz pierwszych dwóch podwójnych niczego więcej nie lataliśmy z powodu pieprzonego błota! I tak stoi zmodyfikowany pumptrack który po czesci wyglada jak małe trailsy... Teraz trzeba ładnie wypompowac 3 czopy, zeby skoczyc pierwszą podwójną Następnie mały kikerek i ostro w lewo potem mocno pompujemy i .. następnie mocno w lewo, tutaj chcemy oprzeć mocno lądowanie o drzewko.. i w tym miejscu już linia łączy się z istniejącym pumptrackiem. Mam nadzieję, ze pogoda umożliwi nam w tym sezonie choć jednego dnia polatać całego pumptracka;(
Lewa i środkowa linia mają poprawione pierwsze wybicia lewa linia ma powiększoną i poprawioną whipo hope i czopa przed "hopą w lesie" Mrówa powiększył i wystromił (nie znam lepszego słowa) lądowanie transferowe! ja natomiast poprawilem najazd i lądowanie 2 giej w lini "przeciwdeszczowej" i zacząłem budowę czopa zaraz za lądowaniem, za tym czopem powstanie kolejny czop;) i wybicie z którego bedzie się latać na ostatnie lądowanie w duzym rytmie. Bardzo bym prosił Panią pogodę o więcej przychylności do naszej jazdy;)
EC 4 czyli Łódzkie killery....
Link 20.07.2010 :: 09:12 Komentuj (0) Łódź wielu z Was pewnie kojarzy to miasto z filmem Ajlawju świetnego Łódzkiego Reżysera Koterskiego i najpewniej z tą sceną: http://www.youtube.com/watch?v=xr_tDjGHSS4 Łódź jednal to też spora ekipa i naprawdę zajebiste trailsy. Pierwszy raz miałem okazję tam jeździć dzięki uprzejmości wymiatacza sponsorowanego przez Syndroma czyli "Mario" i dzięki Siwemu. To oni właśnie stworzyli trailsy EC4 EC 4 zawsze kojarzyło mi się z wyjebanie wielkim rytmem 3 hopy w linii. Byłem naprawdę obsrany gdy latałem tam pierwszy raz;) stromy napęd z pod płotu i wysoki stromy dirt 23 ft... Niestety prawie nie mam fot z tamtych lat jedyne co znalazłem to z 2004 właśnie na dużym rytmie. Chyba w 2005 roku Mario wyjechał z Polszy, ja latałem tam codziennie, wkrótce na EC 4 wbijało coraz więcej osób, stworzyła się fajna ekipa, zrobiliśmy małego rytma, powiększyliśmy dużego i wykopaliśmy pewnego rodzaju łącznik pomiędzy obiema liniami. W 2005 też na EC4 wpadł Szymon Kobyliński z wszystkimi wymiataczami podczas pierwszego tripa Ns-a. To by było na tyle z historii;) ja z powodu przeprowadzki przestałem tam przyjeżdżać pod koniec 2005 więc informacje aktualne mam od Olka Króla i Bączka. Na dzień dzisiejszy za miejsce odpowiedzialni są: Witek Zielonka "Zielony", Bartek Kubala "Gruby", Olek Król i Bączek. Reszta ludzi wpada tylko czasem polatać... Zdjęcia, które zamieścilem poniżej zrobiono podczas budowy Bączek obiecał mi, ze jak tylko bedą miec coś nowego to podeśle.
Duża Linia
Mała linia
JICIN!!! Raholec Jam vol. 4
Link 16.07.2010 :: 14:41 Komentuj (0) Pierwszy raz w Jicinie na trailsach bylem w 2001 roku, zaprosił mnie Hout. Pamiętam,ze mieli przestrome 2 linie zaraz obok jeziora! wypas!. Przez bardzo długi czas nie miałem kontaktu z Houtem, az jakos w tym roku oczywiście dzięki internetowi znów zaczelismy umawiać się na latanie. Hout dał mi adres ich stronki na której mozna znalesc foty 2 zupelnie nowych trailsow w Jicinie. BMX JICIN Miesiąc temu Pavel Hout zaprosił mnie na już czwartą edycje Raholec Dirt Jamu! Trailsy naprawde rozbudowane i fajne i co najważniejsze bardzo blisko Polszy! Niestety przez wyjazd na trailsy w Augsburgu nie pojechałem na jam do Jicina a szkoda bo bylo zajebiście a po jazdach był koncert w Punkostylu w pobliskiej hospodzie;) Czechy zawsze dla mnie byly mocno zwiazane z BMX masa parkow, trailsow i torow niektore z tych uciech są bardzo blisko od Wrocka;) Filmik (jak napisał Hout) krotka wersja ;) poniżej PS. Oglądnijcie do końca oj żeby na Agreście takie akcje były;))) RAHOLEC JAM
Jeżeli chcesz podzielić się z nami
zdjęciami lub filmikami ze swoich trailsów, napisz maila